Jaki to był rok?
Prywatnie pełen zmian. Dwie przeprowadzki, sporo niepewności i stresu ale z wielkim happy endem 🙂
Zawodowo na pewno pracowity. Podobnie jak poprzednie. Z fotograficznym progresem, może mniej spektakularnym jak w poprzednich latach ale jednak. To już subtelne zmiany ale przy takich podsumowaniach przeze mnie dostrzegalne. Największym moim sukcesem jest to, że ten fotograficzny ogień wciąż płonie, a nawet chyba zionie jeszcze gorętszym ogniem. Z taką też energią wkraczam w kolejny, z nadzieją na nowe fotograficzne przygody.
Czym jest dla mnie takie podsumowanie?
To świetna ewaluacja swojej pracy. Sprawdzenie czy w skali całego roku zrobiłem progres. Czego brakuje, a czego nadużywałem. Jak udało się wdrożyć cele z poprzednich podsumowań. Ale też edycyjny benchmark i dobra zabawa. Naprawdę polubiłem układanie tych klocków w jedną większą całość. Całość tej “opowieści” jest dla mnie ważniejsza niż pojedyncze zdjęcie. Dlatego też kilka dobrych klatek niepasujących do reszty w tym zestawieniu się nie znalazło. Wierzę, że oglądając poniższe zestawienie odnajdziecie sporo edycyjnych smaczków 🙂
Dziękuję wszystkim sfotografowanym i napotkanym Mordkom na swojej fotograficznej drodze w 2024 roku i do zobaczenia w kolejnych! 🙂
Nie przedłużając, zapraszam Was do obejrzenia mojego fotograficznego podsumowania 2024 roku. Miłego oglądania!
PS Będzie mi miło jak po obejrzeniu podzielisz się ze mną feedbackiem.






