Zapraszam Was do obejrzenia historii Diany i Szymona.
Wyjątkowi ludzie w wyjątkowym miejscu. Spędziłem z nimi dzień pełen emocji – od wzruszeń i łez po niemal euforyczną radość.
Było intensywnie ale i nie zabrakło luzu. Szczerze i totalnie różnorodnie. Dokładnie tak, jak najbardziej lubię fotografować.
Czy udało mi się złapać tę różnorodność? Sprawdźcie sami!
PS. Będzie nam miło jak po obejrzeniu podzielisz się z nami swoimi wrażeniami 🙂



















































































