Martyna i Michał to dwie niezwykle pozytywne Mordeczki. Zarażają uśmiechem i mają go przyklejonego do twarzy! Widzieliśmy się zaledwie 2 tygodnie wcześniej na weselu Kasi i Kamila, na którym byli świadkami. Tym razem zamienili się rolami. Tak się złożyło, że wybrali również tego samego fotografa więc miałem niemałe dejavu. W pozytywnym sensie!
Zapraszam Was do obejrzenia mojej interpretacji tego niezwykle emocjonalnego dnia, gdzie łzy szczęścia lały się strumieniami! Będzie mi miło jak po obejrzeniu podzielicie się ze mną swoimi wrażeniami 🙂
Miłego oglądania!








































































