Czy można sobie wyobrazić imiona bardziej pasujące do siebie niż Kamila i Kamil? Nie wydaje mie się :) W tym wypadku równie ciężko znaleźć lepiej dobraną parę niż główni bohaterowie tego wpisu. Kamila jest jedną z tych osób od których miałem najbardziej pozytywny feedback po każdej publikacji. Chwaliła, że fajny fotograf, ciekawe zdjęcia itp. (nie przesadzam!). Niestety jak zapytała o termin swojego ślubu miałem już zajęte. Szczęśliwym trafem termin się zwolnił, Kamila zobaczyła na mój post na fb i nie wahała się ani chwilę żebym to ja uwiecznił jeden z najważniejszych dni w ich życiu. Zaufała w 100% i dała pełną swobodę. Czy można sobie wyobrazić (tak, wiem powtarzam się) lepszy początek? Jeśli jesteśmy przy początku to dzień wesela rozpocząłem od wizyty w domu Kamila. A tam makijaże (nie Kamila!), rozmowy, bieganina, szukanie (nieudane), a później drukowanie i wycinanie winietek. Czyli chaos, który bardzo lubię. Krótkie ubieranie i Kamil "zrobiony" na bóstwo. Następnie w drogę do Kamili. Napisać, że mieszka na końcu krętej drogi to... niedopisać. Dodajcie do tego jeszcze budowę obwodnicy i macie gotową mapkę dojazdu. Na miejscu napotkałem uśmiechniętą Kamilę, rodziców, babcię, dzieciaki i cały zwierzyniec (żyć jak pies z kotem nabrało dla mnie innego znaczenia). Miałem co robić. Mnóstwo rozmów, śmiechów, biegania i wraz z przyjazdem Kamila zaczęła się moc wzruszeń Kamil. Zarówno przy first looku, jak i błogosławieństwie. Jeszcze tylko kilka rodzinnych zdjęć i przyszedł czas na najważniejszy punkt tego dnia czyli ceremonię, która odbyła się w parafii Miłosierdzia Bożego w Kraśniku. Tam sporo dzieciaków, spojrzeń, gestów, miejscami ciekawe, ostre światło. Zacne warunki! Gpsy wylądowały na palcach, mnóstwo życzeń i w drogę na imprezę, która odbyła się w Rezydencja Sosnowa w Janowie Lubelskim (polecam!), a o dobrą imprezę zadbał Zespół Eventis (polecam!). Państwo młodzi zamiast samochodu wybrali chyba teleport. Jak tylko zajechałem na miejsce to oni już rzucali kieliszkami. Na szczęście udało się to uchwycić (uff). Jak była impreza? Naszpikowana atrakcjami! Było wszystko, łącznie z fajerwerkami! Zobaczcie zresztą sami! Miłego oglądania!


19 sierpnia 2021 / BLOG
Kamila i Kamil | Reportaż Ślubny | Rezydencja Sosnowa Janów Lubelski
Czy można sobie wyobrazić imiona bardziej pasujące do siebie niż Kamila i Kamil? Nie wydaje mie się :) W tym wypadku równie ciężko znaleźć lepiej dobraną parę niż główni bohaterowie tego wpisu.
Kamil...
KOMENTARZE



































































































