Poznajcie Maję, Mateusza i ich historię, którą starałem się opowiedzieć za pomocą mojego aparatu.
Głównych bohaterów tego wpisu znam od jakiegoś czasu. Jak sami mówią jestem fotografem rodzinnym Mateusza krewnych. Więc znajome, dobre Mordki otaczały mnie tego dnia bez przerwy (w tym dwie “moje” pary młode). To dla mnie wielka odpowiedzialność ale i radość mieć, aż tak duże zaufanie i dbać o wspomnienia rodzin, które są dla nich bardzo ważne.
Wierzę, że to zaufanie, sympatię i moje zaangażowanie zobaczycie na poniższych zdjęciach.
Miłego oglądania!
PS Niezwykle miło było Was znów zobaczyć i do zobaczenia kolejnym razem! 😉





























































































